01Jaki jest minimalny budżet projektu?
+
Realizuję rezydencje o wartości od 7 do ponad 43 milionów złotych. Poniżej tej skali nie podejmuję się realizacji – nie dlatego, że to gorsze projekty, tylko dlatego, że mój sposób pracy – osobisty nadzór, maksymalnie dwie budowy naraz – ma sens dopiero przy tej skali.
02Gdzie Pan buduje?
+
Baza: Śląsk. Prowadzę realizacje w zasięgu około czterech godzin drogi – w praktyce: Śląsk i Beskidy, Kraków, Wrocław, Warszawa, Poznań oraz ich okolice. Mapa zasięgu poniżej.
03Czy prowadzi Pan projekty w Trójmieście?
+
Nie. Trójmiasto jest po prostu za daleko – przy osobistym nadzorze każdego etapu odległość ma znaczenie. Wolę odmówić, niż nadzorować z doskoku.
04Mam już architekta i projekt – co wtedy?
+
Bardzo dobrze – to jedna z dwóch normalnych dróg: część osób przychodzi z gotowym projektem, część z samym pomysłem. Wchodzę jako wykonawca i pracuję z Twoim architektem jak z partnerem: szanuję projekt i nadzór autorski, nie konkuruję o autorstwo. Zyskujesz kogoś, kto pilnuje wykonalności, liczy koszty i spina branże – a NDA obejmuje również architekta. Co robię z gotowym projektem i kiedy najlepiej mnie włączyć, opisałem w tekście Mam projekt i architekta.
05Mam rozpoczętą budowę – wejdzie Pan po innym wykonawcy i dokończy?
+
Nie. Nie wchodzę na rozpoczętą budowę – nigdy tego nie robiłem i nie zamierzam. Biorę temat tylko wtedy, gdy mogę odpowiadać za całość i za końcowy rezultat, a po kimś zbyt wiele jest już zakryte i niesprawdzalne. Dochodzi kolejność: u mnie się czeka, a wejście „ratunkowe” prawie zawsze znaczy „na już” – nie skrócę czyjejś realizacji, żeby ratować inną, nawet lepiej płatną. Jeśli Twoja budowa dopiero ma ruszyć, to zupełnie inna rozmowa.
06Mam już działkę – od czego zaczynamy?
+
Od studium wykonalności na Twojej działce: badania gruntu, analiza założeń lub gotowego projektu, ryzyka i możliwości. Własna działka to bardzo dobry punkt wyjścia – rozmowa od razu robi się konkretna. Co sprawdzam, zanim powstanie koncepcja – w tekście o działce pod rezydencję; jeśli teren jest pochyły, osobno o budowie na skarpie.
07Czy pomaga Pan w znalezieniu działki?
+
Tak – dowożę rezultat. Przy odpowiednim budżecie prowadzę cały proces: znalezienie działki, jej sprawdzenie i negocjacje zakupu – wybór lokalizacji, sprawdzenie stanu formalnego i technicznego, badania gruntu, warunki zabudowy, rozmowy ze sprzedającym. To kosztowna, ale kompletna usługa: zaczynamy od pustej mapy, kończymy na gotowym domu.
08Co dokładnie obejmuje pełna obsługa?
+
Wszystko. Formalności i pozwolenia, koordynację architekta i projektantów, budowę, systemy specjalne, wykończenie, meble, pościel i zasłony – oraz opiekę po odbiorze. Po Twojej stronie zostają decyzje estetyczne – podane do wyboru, w dwóch–trzech przygotowanych opcjach, nie w katalogach – jak to wygląda w praktyce, opisałem w tekście o decyzjach estetycznych. Szczegółowy podział obowiązków znajdziesz w sekcji Od działki po pościel.
09Kto będzie pracował przy moim domu?
+
Stały trzon i sprawdzeni podwykonawcy – fachowcy, z którymi pracuję od lat i których dobierałem osobiście. Na placu nie ma ludzi z ogłoszenia.
Przy rozwiązaniach szczególnie wymagających lub trudno dostępnych w Polsce współpracuję z partnerami zagranicznymi – głównie w USA, a także w Niemczech i Holandii. Dzięki temu „nie da się w Polsce" nie kończy rozmowy.
10Jak się Pan rozlicza? Co przy zmianach w trakcie?
+
Ryczałt: cenę ustalamy przed startem, a ryzyko jej utrzymania jest po mojej stronie. Zmiany w trakcie – a w rezydencjach zdarzają się zawsze – przechodzą jedną ścieżką: jawna wycena, Twoja decyzja, wpis do harmonogramu. Żadna zmiana nie dzieje się „przy okazji". Skąd bierze się cena, która się nie zmienia – w tekście o ryczałcie; jak wchodzą zmiany i kto za nie płaci – w tekście o zmianach w trakcie budowy.
11Ile trwa realizacja?
+
Pełna realizacja rezydencji tej klasy trwa około dwóch lat – szybciej się nie buduje bez kompromisów. Harmonogram powstaje w studium wykonalności; pilnuję go planowaniem, które wyprzedza plac, i zapasem czasu na Twoje decyzje, a o postępie co tydzień informuje raport piątkowy. Skąd biorą się te dwa lata, rozpisałem kwartał po kwartale.
12Kiedy może Pan zacząć?
+
Rocznie rozpoczynam jeden projekt, a pełna realizacja trwa około dwóch lat – dlatego równolegle prowadzę maksymalnie dwie budowy. To cena osobistego nadzoru. Dostępność najbliższego okna to pierwsza rzecz, którą ustalamy w rozmowie wstępnej; rozmowy i studium wykonalności prowadzę z wyprzedzeniem, żeby start był przygotowany.
13Dlaczego nie pokazuje Pan realizacji, liczb ani nazwisk?
+
Bo dyskrecja, którą sprzedaję, nie zna wyjątków. Domy, kwoty i nazwiska moich klientów są ich własnością – nie moim materiałem reklamowym. Wszystko, co mogę pokazać światu, widzisz na tej stronie: sposób pracy. Resztę poznasz w rozmowie.
14Czy zobaczę wcześniejsze realizacje?
+
Tak – podczas rozmowy, w zakresie, na który zgodzili się właściciele. W internecie ich nie zobaczysz: nie publikuję zdjęć realizacji, bo to część umowy z każdym inwestorem. Dokładnie tak samo będzie chroniony Twój dom.
15Czy mogę porozmawiać z Pana wcześniejszymi klientami?
+
Tak – za ich zgodą, na etapie poważnej rozmowy. Dyskrecja działa w obie strony: kontaktu do poprzednich inwestorów nie rozdaję na starcie. Udostępniam go, gdy obie strony wiedzą, że rozmawiamy serio.
16Jak chroniona jest moja prywatność?
+
NDA podpisuję, zanim poznam adres działki. Na placu obowiązuje zakaz fotografowania, każdą osobę znam z imienia i nazwiska i każdą obowiązuje poufność, a po odbiorze o domu nie wspominam nigdzie i nikomu – chyba że zdecydujesz inaczej. Prywatność dotyczy też techniki domu: piszę o tym w tekstach o monitoringu bez chmury i alarmie niezależnym od cudzego serwera.
17Czy buduje Pan też mniejsze domy?
+
Nie. Nie przyjmuję nowych zleceń poza rezydencjami – rezydencja tej klasy wymaga całej mojej uwagi. Jeśli Twój projekt mieści się w skali, o której piszę wyżej – porozmawiajmy.
18Ile kosztuje pierwsza rozmowa?
+
Nic – i do niczego nie zobowiązuje. Jeśli po rozmowie obie strony zechcą iść dalej, zasady studium wykonalności ustalamy indywidualnie, zanim cokolwiek się zacznie. Bez niespodzianek – od pierwszego kontaktu.
Do czterech godzin
od bazy.
Mieszkam i pracuję na Śląsku – stąd prowadzę realizacje w Beskidach, Małopolsce, na Dolnym Śląsku oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu.
Granicę wyznacza sposób pracy, nie mapa: każdy etap odbieram osobiście, więc na placu muszę być wtedy, kiedy plac tego wymaga. Dlatego Trójmiasto – mimo pytań – pozostaje poza zasięgiem.
Zadaj je wprost.
Odpowiadam osobiście – także wtedy, gdy odpowiedź ma brzmieć „nie".
Porozmawiajmy o Twoim projekcie