Nazywam się Wojciech Tracichleb. Moi klienci prowadzą firmy, zarządzają ludźmi i cały dzień podejmują decyzje. Ostatnie, czego potrzebują, to druga praca — na budowie własnego domu.
Dlatego przejmuję całość. Formalności, koordynację kilkunastu branż, najtrudniejsze zagadnienia techniczne, wykończenie, meble — aż po pościel w sypialni. Biorę też projekty, których inne firmy odmawiają: basen poniżej poziomu wody gruntowej, windę samochodową, dom na trudnym terenie.
Zrezygnowałem z całego rynku zwykłych domów. Nie dlatego, że przestał się opłacać — dlatego, że rezydencja tej klasy wymaga całej mojej uwagi. Jedna nowa budowa rocznie. Więcej się nie da, jeśli ma być poprowadzona osobiście.
Do tej jednej budowy możesz wejść na każdym etapie. Masz gotowy projekt i architekta — wchodzę jako wykonawca i pracuję z Twoim architektem, żeby dom stanął dokładnie taki, jak go wymyśliliście. Masz sam pomysł — biorę na siebie resztę: działkę, pracownię, projekt, pozwolenie i budowę. Nie musisz niczego składać, żeby ze mną porozmawiać.
Ty mówisz, jak chcesz mieszkać. Wszystkim pozostałym zajmuję się ja.
O klientach nie opowiadam. Od tego zaczyna się każda moja umowa.
Wojciech TracichlebWykonawca rezydencji · 4izbyOd działki po pościel.
Tak wygląda podział obowiązków na każdej mojej realizacji. Krótsza kolumna jest Twoja.
- DziałkaZnalezienie, sprawdzenie i negocjacje zakupu — jeśli dom zaczyna się od poszukiwania miejsca, dowożę rezultat.
- Formalności i pozwoleniaUrzędy, uzgodnienia, dokumentacja. Po Twojej stronie zostają podpisy — reszta jest po mojej.
- Architekt i projektanciKoordynacja pracowni i branżystów — od koncepcji po projekt wykonawczy.
- Budżet — ryczałtCena ustalona przed startem, ryzyko po mojej stronie. Zmiany wyceniane jawnie, zanim podejmiesz decyzję.
- HarmonogramPlanowanie i pilnowanie terminów — decyzje wyprzedzają plac budowy.
- PodwykonawcyWybór, kontraktowanie, rozliczanie i nadzór każdej ekipy.
- Materiały i logistykaZamówienia, terminy dostaw, kontrola jakości na wejściu.
- Systemy specjalneBasen, winda samochodowa, KNX, bezpieczeństwo — projektowane od początku, nie dorabiane.
- Nadzór jakościKażdy etap odbieram osobiście, zanim uznamy go za zamknięty.
- Wykończenie pod kluczWnętrza, stolarka, kamień, oświetlenie — do ostatniej listwy.
- Meble i wyposażenieDostawy, montaż, ustawienie. Łącznie z pościelą na łóżkach.
- Po odbiorzeDokumentacja i planowanie przeglądów domu — przypominam o nich ja.
- WizjaJak ma wyglądać dom i jak chcesz w nim żyć. Reszta to moje zadanie.
- Decyzje estetyczneDostajesz do wyboru dwie–trzy sprawdzone opcje. Taka decyzja zajmuje godzinę, nie weekend.
- Odbiór kluczyWchodzisz na gotowe.
Na budowę przyjeżdżasz, kiedy masz ochotę — żadna decyzja nie czeka tam na Ciebie.
To, czego nie musisz
rozumieć.
Basen pod ziemią, winda samochodowa, pomieszczenia, których nie ma na planach. Nie musisz znać żadnego z tych zagadnień — wystarczy, że ja je znam. Ty decydujesz, czego chcesz. Wykonalność jest moim problemem.
Basen w piwnicy
Również na działkach z wysokim poziomem wód gruntowych. Konstrukcja szczelna od fundamentu, osobny układ wentylacji i osuszania, maszynownia niesłyszalna w części mieszkalnej. Projektowany, zanim powstanie pierwszy rysunek konstrukcji — nie dorabiany do gotowego domu.
Winda samochodowa
Zjazd do podziemnego garażu bez rampy zajmującej pół działki. Zasilanie, odwodnienie, wentylacja i dostęp serwisowy rozwiązane na etapie projektu konstrukcji — później jest już za późno.
Panic room i ukryte pomieszczenia
Pomieszczenia, których nie ma na żadnym ogólnodostępnym rysunku. Niezależna wentylacja, łączność i zasilanie. Krąg osób, które znają ich lokalizację, ustala inwestor — i na tym się kończy.
Lądowisko
Płyta o właściwej nośności, oświetlenie, odwodnienie i formalna strona operacji śmigłowca na terenie prywatnym. Część betonowa jest najprostsza — cała trudność siedzi w zgodach, procedurach i odpowiedzialności.
Smart home KNX — od projektu
Magistrala projektowana razem z instalacjami, od pierwszego schematu. Oświetlenie, ogrzewanie, przesłony, bezpieczeństwo — jeden spójny system, który przeżyje kolejne generacje urządzeń końcowych.
Wellness i SPA
Sauna, hammam, strefa zabiegowa, siłownia. Każde z tych pomieszczeń ma inny mikroklimat — wilgotność, temperaturę, wymianę powietrza — i każde musi być prowadzone osobno, żeby dom pozostał zdrowy.
Zero niespodzianek.
Z procedury, nie z obietnicy.
Żadnych pilnych telefonów z placu. Żadnych decyzji na wczoraj. Żadnych kosztów, o których dowiadujesz się ostatni. Tak wygląda budowa prowadzona procedurami — na każdej mojej realizacji.
Ryczałt — cena przed startem
Cenę ustalamy przed startem budowy, a ryzyko jej utrzymania jest po mojej stronie. Zmiany w trakcie wyceniam jawnie, zanim podejmiesz decyzję — kosztorys nie ma drugiego dna.
Raport tygodniowy — piątek, 17:00
Informacja przychodzi, zanim o nią poprosisz: co zrobione, co przed nami, jak idziemy względem planu. Czytasz przy sobotniej kawie — albo wcale. Portal inwestora czeka, gdyby przyszła ochota zajrzeć.
NDA, zanim wejdziemy na działkę
Umowę o poufności podpisuję przed pierwszą rozmową o szczegółach projektu. Obejmuje mnie i każdą osobę, która pracuje przy realizacji.
Opieka po odbiorze
Po przekazaniu kluczy też nie wracasz do roli inwestora. Przeglądy domu planuję ja i przypominam o nich ja. Moja odpowiedzialność nie kończy się przy odbiorze.
Jeden punkt kontaktu
Z budowy nie dzwoni do Ciebie nikt. Architekt, konstruktor, dostawcy, podwykonawcy — wszyscy dzwonią do mnie. Problemy rozwiązuję, zanim staną się Twoje.
Maksymalnie dwie budowy jednocześnie
Bo mój osobisty nadzór jest częścią ceny. Przy dwóch budowach jestem na placu wtedy, kiedy trzeba — przy dziesięciu mógłbym tylko obiecywać.

„Dobrze poprowadzona budowa to taka, o której możesz zapomnieć."
Wojciech Tracichleb
Domy, których nie zobaczysz
w internecie.
Zrealizowane domy mają dokumentację, właścicieli i swoje historie. Publicznie nie pokazuję niczego: zdjęć, lokalizacji, kwot ani nazwisk. To punkt umowy z każdym inwestorem — nie luka w portfolio.
Rozmowa
O zrealizowanych domach opowiadam osobiście — w zakresie, na który zgodzili się ich właściciele. Na tym etapie mogę więcej powiedzieć, niż pokazać.
Za zgodą właścicieli
Gdy rozmowa jest poważna: kontakt do wcześniejszego inwestora albo wgląd w wybrane materiały. Zaufania klientów nie rozdaję — mogę je najwyżej pożyczyć, za ich zgodą.
Twoja budowa
Od pierwszego dnia ten sam parasol: NDA, zanim poznam adres działki, zakaz fotografowania na placu, zero publikacji po odbiorze.
Jak podchodzę do najtrudniejszych elementów — basenu poniżej poziomu wody gruntowej, windy samochodowej, pomieszczeń, których nie ma na planach — opisuję w Wiedzy. Nie po to, żeby wyliczać, co zrobiłem. Po to, żeby pokazać, jak to ma być zrobione dobrze.
Czytaj Wiedzę
Jedna osoba odpowiedzialna
za całość.
Za każdym projektem 4izby stoję ja — nie zespół handlowy, nie rotujący kierownicy budów.
Na budowach jestem od 2013 roku — jako generalny wykonawca, dziś wyłącznie przy rezydencjach w południowej Polsce. Napisałem 600-stronicową książkę o budowie domu. Kolejna — „Rezydencje", pierwsza w Polsce książka o budowie rezydencji — ma premierę w 2027 roku.
Nie deleguję nadzoru. Każdy etap — od pierwszego spotkania, przez stan surowy, po montaż mebli — odbieram osobiście. Dlatego przyjmuję tak mało projektów. I dlatego moi klienci mogą przez te dwa lata zajmować się własnym życiem.
Pierwsza w Polsce książka
o budowie rezydencji.
Proces, ryzyka i decyzje zza murów domów, których nie zobaczysz w internecie — spisane przez wykonawcę, który je prowadził.
Premiera 2027 · produkt ekskluzywny · poza powszechną sprzedażą.
Selekcja, nie sprzedaż.
Jeden nowy projekt w roku. Pełna realizacja rezydencji tej klasy trwa około dwóch lat — dlatego prowadzę maksymalnie dwie budowy jednocześnie. To nie ekskluzywność. To liczba placów, na których da się być osobiście wtedy, kiedy beton nie czeka. Dlatego nie składam ofert — prowadzę rozmowy, które obu stronom mają odpowiedzieć na jedno pytanie: czy to właściwy projekt i właściwy wykonawca.
Rozmowa wstępna
Osobiste spotkanie. Twoja wizja, moje pytania. Bez prezentacji handlowej i bez zobowiązań.
Studium wykonalności
Analiza działki, projektu i założeń. Konkretna odpowiedź: co jest możliwe, co wymaga zmian, gdzie są ryzyka. Zanim powiem „tak", muszę wiedzieć, że dowiozę — dlatego później nie ma niespodzianek.
Decyzja obu stron
Ja oceniam, czy mogę wziąć osobistą odpowiedzialność za ten projekt. Ty decydujesz, czy chcesz mi go powierzyć. Od tego momentu projekt noszę w głowie ja — nie Ty.
Zanim ekipa wejdzie na plac, projekt i formalności i tak potrzebują czasu. Im wcześniej porozmawiamy, tym lepiej przygotowany będzie start.

Nikt nie dowie się, co buduję.
Ani dla kogo.
NDA podpisuję, zanim poznam adres działki. Na placu obowiązuje zakaz fotografowania bez zgody inwestora — dotyczy każdego, łącznie ze mną. Każda osoba wchodząca na budowę jest imiennie zweryfikowana i związana poufnością. Poufności też nie musisz pilnować — pilnuję jej ja.
Porozmawiajmy
o Twoim projekcie.
Bez formularzy ofertowych i bez wyceny na pierwszym spotkaniu. Jedna rozmowa, po której obie strony będą wiedziały, czy idziemy dalej. Jeśli masz już architekta albo prawnika — przyjdźcie razem. Wolę konkretne pytania od ogólnych.
Bolesława Chrobrego 3, 42-690 HanusekBiuro32 476 81 65 · 730 091 033pn–pt 8:00–15:00
Przed przyjazdem zadzwoń — umówimy konkretną godzinę.

